Jaki papier do cyjanotypii? Carta Eterna, Canson Student, Fabriano Artistico i Bergger COT w praktyce
Pytanie o papier do cyjanotypii wraca bardzo często. I właściwie trudno się temu dziwić, bo papier ma ogromne znaczenie, nie tylko z resztą w tym procesie. Nie jest tylko czymś, na czym pojawia się obraz. Jego powierzchnia, chłonność, kolor, zaklejenie, a nawet to, jak zachowuje się po kilku minutach w wodzie, wpływają na wygląd i trwałość gotowej odbitki.
Nie ma też jednego papieru, który byłby najlepszy do wszystkiego. Sami używamy kilku, w zależności od tego, co robimy i jaki efekt chcemy uzyskać.
Postanowiliśmy więc porównać w technice cyjanotypii papiery, po które rzeczywiście sięgamy w pracowni: Carta Eterna 120 g/m², Canson Student, Fabriano Artistico oraz Bergger COT 160.
Nie będzie to ranking. Bardziej próba pokazania, czym te papiery się różnią i dlaczego czasem wybieram jeden, a czasem drugi.
Zacznijmy od powierzchni
Zdecydowanie wolę do cyjanotypii papiery gładkie.
Nie dlatego, że papier fakturowany jest zły. Po prostu faktura zawsze zaczyna w pewien sposób uczestniczyć w obrazie. Roztwór światłoczuły inaczej układa się w zagłębieniach, inaczej na wypukłościach i struktura papieru może później stać się widoczna w samej odbitce.
Czasami właśnie o taki efekt chodzi. Ale jeśli chcę fakturę czy dodatkową strukturę w obrazie, wolę wprowadzać ją świadomie później — tonerem albo kilkoma tonerami, dodatkowym negatywem czy negatywem przygotowanym z tzw. przecierką. Wtedy mam nad tym większą kontrolę.
Dobrym przykładem jest Canson Student. Ma dwie różne strony: jedną wyraźnie fakturowaną i drugą gładką. Najczęściej używam do cyjanotypii strony gładkiej. To nie jest żadna zasada technologiczna, tylko moja preferencja.
Carta Eterna 120 g/m²
Carta Eterna zainteresowała mnie właśnie dlatego, że jest gładka.
To papier wykonany w 100% z bawełny, o naturalnej bieli, ale bez wyraźnej faktury powierzchni. Przy cyjanotypii daje to bardzo czysty obraz i dobrze zachowuje drobny detal. Szczególnie lubię takie papiery, kiedy zależy mi na tym, żeby papier nie dodawał fotografii własnego rysunku.
Mamy dwie gramatury: 95 i 120 g/m² w teście użyłem cieńszej.
95 g/m² jest bardzo lekka i elastyczna. 120 g/m² jest trochę sztywniejsza, ale nadal nie ma tej masywności, którą znamy z grubych papierów graficznych.
Co bardzo ważne, jest to papier wolny od wszelkich rozjaśniaczy optycznych i bufora alkalicznego, co akurat w cyjanotypii ma znaczenie.
I tu jedna ważna rzecz: niska gramatura nie oznacza papieru do prób.
Carta Eterna jest bardzo dobrym papierem do odbitki finalnej i wystawowej. Po prostu gotowa praca ma inny charakter niż odbitka wykonana na grubym COT 320.
Zresztą prób nie robimy na przypadkowym tańszym papierze, a potem nie przenosimy parametrów na papier docelowy. To nie ma większego sensu.
Pracujemy tak samo jak w ciemni srebrowej: jeśli odbitka ma powstać na konkretnym papierze, próbę robimy również na nim. Żeby nie marnować materiału, można użyć mniejszego arkusza albo fragmentu docelowego formatu, opracować czas ekspozycji, a później przejść na większy format.
Jeżeli papieru nie szkoda, można oczywiście od razu pracować na całym arkuszu.
Canson Student
Student, jak sama nazwa wskazuje, jest przede wszystkim papierem do nauki, dlatego też jego trwałość może okazać się niższa niż pozostałych opisanych tu papierów. Jest to papier zawierający bufor alkaliczny, co może mieć wpływ zarówno na wygląd jak i trwałość cyjanotypii. Występuje w dwóch gramaturach; 160g/m² i 250 g/m². W przypadku cyjanotypii zdecydowanie wolę ten grubszy; w cieńszym faktura drugiej strony potrafi stać się widoczna na obrazie.
Używamy go na warsztatach, podczas pierwszych prób z cyjanotypią czy na zajęciach, na których ktoś dopiero poznaje proces. Jest stosunkowo niedrogi, więc można spokojnie popełniać błędy i sprawdzać, co się stanie, kiedy zmienimy sposób nakładania roztworu czy czas naświetlania.
To ma znaczenie, kiedy ktoś dopiero zaczyna.
Nie oznacza to jednak, że Student jest jakimś podrzędnym papierem offsetowym czy innym produktem, który ulegnie degradacji w ciągu paru lat. Mam odbitki wykonane na nim wiele lat temu i do dzisiaj są zupełnie w porządku, a sam papier dobrze zachowuje się w wodzie i schnie w sposób przewidywalny, dając relatywnie równą powierzchnię.
Jak wspomniałem wcześniej, korzystam z jego gładkiej strony. Druga jest fakturowana i daje wyraźnie inny efekt.
Bergger COT 160
Bergger COT to papier, który chyba większość osób pracujących z technikami historycznymi dobrze zna.
Jest wykonany w 100% z bawełny i przygotowany z myślą o alternatywnych technikach fotograficznych. Jest to papier wolny od bufora alkalicznego, co jest szczególnie cenne w przypadku procesów takich, jak cyjanotypia.
COT 160 jest stosunkowo lekki, miękki i elastyczny. Ma delikatną powierzchnię i bardzo dobrze sprawdza się tam, gdzie nie chcę sztywnej, ciężkiej karty.
Dlatego widzę go przede wszystkim w książkach artystycznych, leporello, portfolio czy większych realizacjach składających się z wielu odbitek.
To też dobry przykład tego, że gramatura nie jest żadną skalą jakości. 320 g/m² nie jest „lepsze” od 160 g/m². To po prostu inny papier do innego rodzaju pracy.
Fabriano Artistico Bianco 300 g/m²
To znany klasyk wśród papierów akwarelowych, czysto bawełniany i wolny od rozjaśniaczy optycznych, niezwykle trwały, dostępny w wersji o bardzo gładkiej powierzchni i znakomity dla wielu procesów alternatywnych. W przypadku cyjanotypii sprawa robi się nieco bardziej skomplikowana, ponieważ papier ten posiada bufor alkaliczny, który zgodnie z normą Long Life ISO 9706 musi wynosić co najmniej 2% węglanu wapnia, a ten może mieć niekorzystny wpływ na cyjanotypię. Dlatego też, podobnie jak w przypadku Canson Student, przed użyciem w tym procesie, bufor najlepiej byłoby z papieru usunąć.
Zróbmy więc porównanie
Najlepiej oczywiście zobaczyć to wszystko na odbitkach.
Dlatego wykonam tę samą fotografię na czterech podłożach:
Carta Eterna 95 g/m²,
Canson Student – strona gładka,
Bergger COT 160,
Fabriano Artistico 300 g/m².
Użyję tego samego negatywu, tego samego roztworu cyjanotypowego tego samego czasu naświetlania dla każdej z 4 odbitek.
Za wyjątkiem kąpieli w wodzie utlenionej, nie będę niczym pomagać odbitkom. Bez tonerów, dodatkowych kąpieli czy innych sposobów poprawiania kontrastu albo zmiany koloru. Chcę zobaczyć możliwie czysty układ: papier, roztwór, światło i woda.
Wtedy będzie można naprawdę porównać różnice: kolor podłoża, powierzchnię, detal, zachowanie w wodzie, falowanie po wysuszeniu i oczywiście wygląd samego błękitu.
![]() |
| Fragment zdjęcia: góra lewa Artistico, Student, dół lewa Carta Eterna, Bergger. Fot. Radosław Brzozowski |
Widzimy od razu, że wyróżnia się fotografia wykonana na papierze Bergger, podobnie z resztą jak na papierze Carta Eterna. Ten drugi papier jest od Bergger'a nieco mniej chłonny przez co zachował na powierzchni odrobinę mniej barwnika; to coś co można łatwo skorygować. Na obydwu fotografiach wykonanych na papierach bez bufora alkalicznego kolor jest intensywniejszy, tony o wiele bogatsze, kontrast lepszy przy czym bardziej podoba mi się obraz na papierze Bergger Cot. Fotografie wykonane na papierach Canson Student i Fabriano Artistico mają do siebie zbliżoną intensywność, ale też nie są identyczne. Moim zdaniem najgorzej wypada Fabriano Artistico. Słaba separacja w cieniach, słaby detal w światłach, najniższa gęstość optyczna i obraz ogółem sprany. Na Studencie jest, mimo wszystko, odrobinę lepiej, ale i tu tracimy szczegóły w światłach, a i najciemniejsze partie obrazu są niezbyt przekonywujące. Niestety, daje o sobie znać bufor alkaliczny, który będzie też wpływał na trwałość zdjęć. Proste modyfikacje receptury czy przedłużenie czasu naświetlania nie wystarczą by problem rozwiązać w pełni. No chyba, że właśnie o taki nieco niedoskonały obraz nam chodziło - wtedy Artistico będzie jak znalazł.
I właśnie za to lubię techniki historyczne: obraz nie istnieje w oderwaniu od materiału. Papier nie jest tylko nośnikiem. Jest częścią fotografii.
