Producenci utrwalaczy podają rekomendowane czasy utrwalania dla poszczególnych materiałów. Musimy jednak pamiętać, że efektywność pracy utrwalacza spada wraz z jego zużyciem, dlatego warto kontrolować jego działanie również samodzielnie.
Jest to szczególnie przydatne podczas obróbki negatywów, gdzie zależy nam na pełnym usunięciu nienaświetlonych i niewywołanych halogenków srebra.
Zbyt krótki czas utrwalania może spowodować niepełne utrwalenie materiału. Z kolei nie ma sensu pozostawiać filmu w utrwalaczu znacznie dłużej, niż jest to potrzebne.
Właściwy czas możemy bardzo łatwo sprawdzić, wykorzystując niepotrzebny fragment filmu.
Próba klarowania filmu
Po załadowaniu filmu do koreksu zazwyczaj pozostają nam fragmenty, które podczas ładowania odcięliśmy. Może to być rozbiegówka albo końcówka filmu zamocowana wcześniej w kasecie.
Taki zbędny kawałek filmu należy przy normalnym świetle wrzucić do używanego utrwalacza i zmierzyć czas, po którym film stanie się całkowicie przejrzysty.
Jest to tak zwany czas klarowania.
Jeżeli przykładowo film stanie się przejrzysty po upływie jednej minuty, przyjmujemy odpowiednio dłuższy czas właściwego utrwalania.
W praktyce często stosowaną zasadą jest dwukrotność czasu klarowania – w naszym przykładzie będą to więc dwie minuty.
Warto jednocześnie pamiętać, że dokładny sposób wyznaczania czasu utrwalania może zależeć od rodzaju filmu i utrwalacza. Jeżeli producent konkretnego materiału podaje własną procedurę lub czas utrwalania, należy uwzględnić jego zalecenia.
Próba klarowania ma jeszcze jedną zaletę: pozwala obserwować stan używanego utrwalacza. W miarę jego zużywania czas potrzebny do sklarowania próbki będzie się wydłużał.
dr Radosław Brzozowski



