Fotografia hybrydowa tak naprawdę nie jest niczym nowym. Jej istotą jest łączenie w jednym procesie metod analogowych i cyfrowych, przy czym przejście pomiędzy nimi może odbywać się na różnych etapach powstawania obrazu.
Możemy do zapisu obrazu wykorzystać metody analogowe – kliszę fotograficzną, papier naświetlony na przykład w aparacie otworkowym czy wreszcie płytę kolodionową. Obraz taki możemy następnie zeskanować, poddać obróbce komputerowej i wykorzystać jako plik cyfrowy.
Możemy też posunąć się dalej i na podstawie tak przygotowanego pliku wykonać finalny wydruk fotograficzny albo ponownie przenieść obraz na materiał światłoczuły.
Cyfrowy negatyw
Szczególnie interesującym zastosowaniem fotografii hybrydowej jest przygotowanie cyfrowego negatywu. Plik cyfrowy można odpowiednio opracować, a następnie wydrukować jako negatyw na przezroczystej folii przeznaczonej do druku atramentowego.
Taki negatyw może być następnie wykorzystany do kopiowania stykowego w wielu historycznych i szlachetnych technikach fotograficznych. W ten sposób również zdjęcie wykonane aparatem cyfrowym może stać się punktem wyjścia do wykonania cyjanotypii, gumy chromianowej, platynotypii czy odbitki w innej technice wymagającej negatywu stykowego.
![]() |
| Ilustracja AI |
To, co najlepsze z dwóch światów
Rozwiązanie takie pozwala nam brać to, co najlepsze z dwóch światów. Możemy korzystać z dowolnej, dostosowanej do potrzeb formy zapisu. Możemy zrobić zdjęcie wielkim formatem, wykorzystując jego plastykę, skorzystać z dużej rozpiętości tonalnej negatywu albo rozpocząć pracę od pliku cyfrowego.
Następnie możemy obraz poddać obróbce komputerowej, przygotować odpowiedni cyfrowy negatyw i na jego podstawie wykonać na przykład platynotypię.
Oczywiście można tu dyskutować o kwestiach etycznych. Są fotografowie, dla których tego typu rozwiązanie będzie niemożliwe do przyjęcia jako nie do końca „prawdziwe”. Osobiście jednak uważam, że naszym celem jest stworzenie obrazu, który widzimy oczami wyobraźni. Jeśli możemy to sobie ułatwić, to może warto z takiego rozwiązania skorzystać.
dr Radosław Brzozowski
