Emulsje natychmiastowe POP

Nadszedł czas na napisanie kilku słów o kolejnym pięknym procesie z przeszłości, dziś niemal całkowicie zapomnianym, a w przeszłości jakże popularnym, z powodzeniem walczącym o względy zarówno amatorów, jak i zawodowców przez kilkadziesiąt lat.

Mowa oczywiście o papierach typu POP (ang. Printing-Out Papers), jakże wdzięcznie określanych przez Józefa Świtkowskiego mianem „wykopiowywanych” – w przeciwieństwie do znanych i dziś papierów wywoływanych.

fot. Radosław Brzozowski

Papiery „wykopiowywane”

Papiery typu POP to jedne z pierwszych w historii papierów pokrywanych prawdziwą emulsją fotograficzną, co stanowiło ogromny postęp w stosunku do, na przykład, techniki albuminowej, z którą łączy je zresztą bardzo bliskie pokrewieństwo.

Zachowując wiele zalet procesu albuminowego, takich jak ogromna skala tonalna, subtelność czy możliwość pracy bez wywoływaczy – co uważane było za dużą zaletę – papiery te posiadały też ogromne zalety, których technice albuminowej brakowało.

Pozwalały na uzyskanie głębszych czerni, większego kontrastu, idealnie błyszczącej powierzchni – choć można było też uzyskiwać papiery matowe – a przede wszystkim na przechowywanie gotowych do użycia papierów.

Szczególnie ta ostatnia zaleta stanowiła prawdziwy przełom.

Papiery takie, już światłoczułe, można było kupić gotowe do pracy w sklepie fotograficznym lub też przygotować samemu „na zapas”. Można było również skorzystać z pracy asystentów, którzy zapewniali pryncypałowi stały zapas materiałów i znakomicie usprawniali mu pracę.

Wygląd odbitek POP

Oczywiście to nie względy czysto praktyczne stanowiły jedyne zalety tego procesu czy jedyny czynnik decydujący o jego powodzeniu.

Nie mniej ważny był sam wygląd powstałych z wykorzystaniem papierów POP zdjęć.

Papiery te podatne są na działanie tonerów, co pozwala na uzyskanie szerokiego spektrum tonów, szerszego niż w przypadku techniki albuminowej – od bardzo ciepłych do prawie neutralnych, zbliżonych do czerni i bieli.

Aby spełnić oczekiwania coraz bardziej wymagających odbiorców, dostępne były też papiery pozwalające na uzyskanie dodatkowych efektów barwnych dzięki zabarwieniu podłoża papierowego lub samej emulsji.

Zapomniany proces fotograficzny

Chociaż z czasem papiery POP straciły swą pozycję rynkową, by wpierw stać się produktem czysto niszowym, a wreszcie całkowicie zniknąć z rynku w pierwszych latach XXI wieku – tak, to nie pomyłka, ich produkcji zaprzestano dopiero w tym stuleciu – stanowią one znakomitą alternatywę dla fotografów, dla pasjonatów technik alternatywnych.

Emulsja POP to jedyna emulsja fotograficzna, o której można powiedzieć, że jest prosta, łatwa do przygotowania, a i sama obróbka papierów nie nastręcza większych trudności, zapewniając absolutnie magiczny wygląd zdjęć.

Wygląd, któremu niewiele technik jest w stanie dorównać.

dr Radosław Brzozowski