Wszyscy przywykliśmy do tradycyjnej formuły cyjanotypii, której historia sięga 1842 roku. Ma ona oczywiście kilka odmian, ale ogólna idea pozostała bez zmian: dwa roztwory, z których jeden oparty jest na żelazicyjanku potasu, a drugi na cytrynianie amonowo-żelazowym. Roztwory te miesza się, zazwyczaj w równych proporcjach, bezpośrednio przed przygotowaniem papieru światłoczułego.
Receptury takie z powodzeniem wykorzystywane są od ponad półtora wieku i z pewnością jeszcze długo pozostaną w użyciu. Nie bez powodu zresztą – tradycyjna cyjanotypia jest stosunkowo łatwa w przygotowaniu i użyciu, nie wymaga skomplikowanej obróbki i pozwala na uzyskanie trwałych zdjęć o charakterystycznej, intensywnie niebieskiej tonacji.
Wady tradycyjnej cyjanotypii
Tradycyjna cyjanotypia ma jednak również swoje ograniczenia. Do najważniejszych należy stosunkowo wysoki kontrast połączony z ograniczonym zakresem tonalnym oraz niewielkimi możliwościami manipulacji obrazem na etapie obróbki.
Do tego dochodzi ograniczona trwałość jednego z roztworów oraz konieczność każdorazowego przygotowania mieszaniny roboczej.
Cyjanotypia jednoroztworowa
Alternatywą jest zastosowanie cyjanotypii jednoroztworowej. W tym przypadku materiał światłoczuły przygotowuje się przy użyciu pojedynczego roztworu roboczego, który nie wymaga każdorazowego mieszania dwóch składników przed użyciem.
![]() |
| fot. Radosław Brzozowski |
W zależności od zastosowanej receptury cyjanotypia jednoroztworowa może również zapewniać większą czułość, szerszy zakres tonalny i nieco mniejszy kontrast niż klasyczna formuła. Daje także większe możliwości wpływania na końcowy charakter obrazu poprzez odpowiednio dobraną obróbkę.
dr Radosław Brzozowski
