Klasyczna ambrotypia to fotografia wykonywana na szklanej płycie. Powstający na niej negatyw kolodionowy oglądany na ciemnym tle sprawia wrażenie obrazu pozytywowego. Już w XIX wieku szkło nie było jednak jedynym podłożem wykorzystywanym w technice mokrego kolodionu. Wielką karierę zrobiła na przykład ferrotypia, czyli proces, w którym kolodion wylewano na czernioną płytkę metalową.
Współczesna alternatywa dla szkła
Również dzisiaj szkło nie jest jedynym dostępnym materiałem. Współczesną alternatywą są między innymi czarne płyty kompozytowe, składające się z cienkich warstw metalu połączonych z rdzeniem z tworzywa sztucznego.
Pod względem sposobu pracy rozwiązanie to jest bliższe ferrotypii niż klasycznej ambrotypii – kolodion wylewany jest bezpośrednio na czarną powierzchnię płyty.
![]() |
| Fotografia wykonana na płycie kompozytowej. fot. Radosław Brzozowski |
Puryści pewnie skrzywią się na takie rozwiązanie, no bo co to za ambrotyp, jeśli nie jest na szkle? Nie wiemy również, jak takie współczesne podłoże zachowa się w perspektywie stu czy stu pięćdziesięciu lat. Wykorzystanie płyty kompozytowej ma jednak mnóstwo praktycznych zalet.
Zalety płyty kompozytowej
- Nie wymaga tak pracochłonnego czyszczenia jak szkło. Nowa płyta zabezpieczona jest folią ochronną, którą usuwa się bezpośrednio przed użyciem, uzyskując czystą powierzchnię.
- Zapewnia bardzo głęboką czerń podłoża, od której jasny obraz utworzony przez srebro doskonale się odcina.
- Kolodion bardzo dobrze trzyma się powierzchni płyty, co zmniejsza ryzyko odspojenia warstwy podczas dalszej obróbki.
- Płyty kompozytowe są wygodne w transporcie. Są lekkie i, w przeciwieństwie do szkła, nie tłuką się, co ma szczególne znaczenie podczas pracy w plenerze.
Nie zastępują szkła, jeśli zależy nam na historycznym charakterze ambrotypii i tradycyjnym podłożu. Są jednak bardzo praktycznym rozwiązaniem, szczególnie tam, gdzie ważne są wygoda pracy, niewielka masa i odporność materiału na uszkodzenia.
dr Radosław Brzozowski
